Kolejny „chrzest żółtodzioba”
Zanim zdradzimy szczegóły „ukryte” w tytule dzisiejszego postu, krótka informacja o dzisiejszym zdarzeniu, do którego zostaliśmy zadysponowani w sobotnie (08.06) popołudnie kilka minut po godzinie 14. Do zdarzenia na skrzyżowaniu ulic Kazimierza Wielkiego i Mickiewicza, wysłani zostali również strażacy z Posterunku PSP w Siedliskach oraz pogotowie ratunkowe i policja. Po przyjeździe na miejsce zdarzenia okazało się, że kierująca skuterem nie zachowała należytej ostrożności i uderzyła w tył poprzedzającego go samochodu osobowego. Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia a kierującą jednośladem zaopiekował się zespół pogotowia ratunkowego.
A teraz wyjaśniamy tajemnicze określenie „chrzest żółtodzióba”. Wśród naszych strażaków – ratowników, którzy wyjechali do zdarzenia, znalazł się dzisiaj kolejny druh – Wiktor Sajdak, który kilka dni temu ukończył kurs uprawniający go do udziału w działaniach ratowniczych. I o ile wczorajszy „chrzest żółtodzioba” – Erika przebiegł (ze względów technicznych) dość skromnie, to dzisiejszy odbył się w tzw. wersji „max”. Tuż po powrocie zastępu do remizy, druh Wiktor, w niemal pełnym umundurowaniu, został z wielkim pietyzmem przeniesiony na rękach kolegów z zastępu na plac za remizą a następnie wrzucony do zbiornika wypełnionego wodą. W ten oto sposób, w ciągu dwóch kolejnych dni oba nasze „żółtodzioby” zadebiutowały w działaniach ratowniczych. Wiktorowi i Erikowi życzymy powodzenia i satysfakcji z pełnionej służby oraz opieki kolejnego świętego, pod skrzydła którego trafili.

Comments are Closed