ROZPOCZYNAMY OD POŻARU

Trzeciego dnia nowego roku odnotowujemy naszą pierwszą interwencję. Powodem wyjazdu sześcioosobowego zastępu samochodem GBART (Man) był pożar sadzy w kominie. Do zdarzenia doszło przy ulicy Dalekiej w Tuchowie. Prace porządkowo-gospodarcze wciąż trwają w naszej remizie, dlatego wczorajszego wyjazdu do zdarzenia nie sygnalizował dźwięk syreny alarmowej.

Tuż po godzinie 18 rozległ się dźwięk telefonu stacjonarnego w naszej remizie.  Jak się okazało zgłaszający poprosił o pomoc dzwoniąc na numer telefonu do remizy, który zamieszczamy corocznie na naszych kalendarzach. W trakcie rozmowy ze zgłaszającym, za pośrednictwem telefonu komórkowego skontaktowaliśmy się z dyżurnym Stanowiska Kierowania Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Tarnowie informując go o zgłoszeniu, które otrzymaliśmy. Po krótkiej wymianie informacji i potwierdzeniu z naszej strony posiadania pełnej obsady w remizie otrzymaliśmy nakaz wyjazdu do zdarzenia. Trudne warunki atmosferyczne i drogowe spowodowały, że dojazd na miejsce sprawił nam trochę problemu ale ostatecznie dotarliśmy bezpiecznie na ulicę Daleką. Po przyjeździe na miejsce i przeprowadzonym rozpoznaniu okazało się, że w kominie trzykondygnacyjnego, murowanego budynku mieszkalnego doszło do zapalenia się sadzy. Sprawdzono komin w pomieszczeniach, przez które on przechodził i w konsekwencji nakazano znajdującym się tam mieszkańcom przeniesienie się do pomieszczeń w drugiej części budynku. W tym samym czasie wygaszony został piec, a przez otwór rewizyjny (popularnie zwany wyciorem) znajdujący się za nim podano proszek z gaśnic. Następnie do otworu kominowego, z poziomu dachu wsypano piasek a kilka minut później wpuszczono kulę oraz szczotkę w celu usunięcia pozostałości palącej się sadzy. Przez otwór rewizyjny wybrano pozostałości, które spadły do piwnicy i po wykonaniu powyższych czynności skontrolowano ponownie komin. Działania powtórzono a po ich wykonaniu ponownie skontrolowano komin. Zarówno z dachu jak i z piwnicy brak było widocznych oznak pożaru jednak kontrola pomieszczeń przez który przechodził komin wykazała, że jego konstrukcja jest wciąż nagrzana co może sugerować tlenie się pozostałości w kominie. Jak się okazało załamania i nierówne przejścia w stropach uniemożliwiają skuteczne zlokalizowanie pożaru. Kierujący działaniami poprosił dyżurnego SKKM o zadysponowanie na miejsce zastępu z kamerą termowizyjną oraz detektorem wielogazowym. Dyspozycję wyjazdu otrzymał zastęp z Posterunku Czasowego PSP w Siedliskach. Po przyjeździe na miejsce i użyciu kamery okazało się, że najwyższa temperatura utrzymuje się wciąż w kominie między parterem a pierwszym piętrem oraz w przejściach pomiędzy stropami. Kontrola detektorem pomieszczeń przylegających do komina wykazała niewielkie stężenie tlenku węgla dlatego otwarto okna w tych pomieszczeniach i przewietrzono je. Przystąpiono do próby lokalizacji pożaru i kolejnej próby jego wyczyszczenia. Działania ze względu na wspomnianą konstrukcję komina były prowadzone trochę po omacku ale dzięki możliwości skorzystania z kamery udało się wreszcie oczyścić ściany komina z tlących się materiałów. Wspólne działania strażaków przyniosły w końcu oczekiwany efekt i temperatura w rozgrzanym kominie zaczęła powoli ale jednak spadać co oznaczało, że działania okazały się skuteczne i wreszcie strażacy mogli zgłosić dyżurnemu zakończenie działań.  

„Każda akcja jest inna …” tłumaczą na kursach i szkoleniach a życie pokazuje, że niektóre ze zdarzeń wymagają także zastosowania niestandardowych i dość niekonwencjonalnych środków. Tak też było w dniu wczorajszym. Niby „zwykły” i tylko pożar sadzy w kominie, niby proste i standardowe procedury: wygaś piec, zastosuj środek gaśniczy, usuń tlące się elementy, skontroluj. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, że istnieją różne konstrukcje budynków, kominów, pieców a nie bez znaczenia przy tego typu zdarzeniach jest także jakość wykorzystywanych do opalania: węgla, miału czy drewna, na co w wielu przypadkach nie mamy większego wpływu. Jednak słabszej jakości opał powinien zmusić właścicieli budynków do częstszego niż wymagają przepisy (4 razy w roku w przypadku opalania paliwem stałym) zaglądania i kontrolowania a przede wszystkim czyszczenia przewodów kominowych. Dlatego mając na uwadze to, że przed nami jeszcze kilka miesięcy sezonu grzewczego prosimy o dokładne, częste i regularne czyszczenie przewodów kominowych. 




Comments are Closed