„WLAZŁ KOTEK NA …” … DRZEWO – INTERWENCJA NA WYSOKIM POZIOMIE

Pierwsze dzisiejsze (06.08) zdarzenie czyli wyciąganie rannego kota z przepustu pod drogą zakończyło się sukcesem i ostatecznie zwierzę trafiło w bezpieczne ręce. Niemniej jednak była to interwencja z gatunku tych niecodziennych i należących do rzadkości. Dlatego też z niedowierzaniem przyjęli nasi strażacy informację, że znowu kot będzie prawdopodobnie bohaterem naszej kolejnej interwencji.

W drodze powrotnej z wypadku zastęp PSP w Siedliskach otrzymał nakaz udania się na ulicę Rozwadowskich w Tuchowie skąd wpłynęło zgłoszenie od patrolu policji o małym kocie, który od kilku godzin siedzi na drzewie i wrzeszcząc czy jak kto woli miaucząc „wzywa” pomocy 😉 Po przyjeździe na miejsce i ocenie sytuacji dowódca, ze względu na wysokość na jakiej ulokował się kot, poprosił dyżurnego Stanowiska Kierowania Komendanta Miejskiego PSP w Tarnowie o zadysponowanie na miejsce drabiny z naszej jednostki. Ponieważ obsada samochodu GBART chwilę wcześniej wróciła do remizy z wypadku, tym razem zbędne okazało się uruchamianie syreny a jedynie drogą radiową zadysponowano trzyosobowy zastęp samochodem SD30. Po przyjeździe na miejsce i sprawieniu drabiny oraz, co jak się później okazało było bardzo ważną czynnością zdobyciu informacji na temat kota – sprawcy całego zamieszania, strażacy zabezpieczeni w odpowiedni strój oraz oczywiście szelki udali się na spotkanie z małym przestraszonym „potworem”. Jak wynikało z rozmowy z obecną na miejscu kobietą kot pomimo niewielkich gabarytów oraz młodego wieku gryzł i drapał jak … i tu najlepiej ugryźć się w język nie kończąc porównania aby oszczędzić niepotrzebnych nerwów ko…tom 😛 Po dotarciu w pobliże drzewa oraz namierzeniu zwierzęcia strażacy z zaskoczenia złapali małego agresora i jak jak się można domyślić wbrew wierzganiu, próbom ugryzienia, podrapania, machania łapkami oraz wrzaskom kociak po chwili bezpiecznie został umieszczony w specjalnym koszu.

„Z góry lepiej syćko widać …” – śpiewa w swojej piosence Marcin Daniec. Być może to właśnie ciekawość świata skłoniła naszego małego bohatera do wdrapania się na wysokie drzewo. Ale powody tego jakże desperackiego kroku pozostawiamy do wyjaśnienia naszym kolegom mundurowym z policji życząc im oczywiście powodzenia 🙂

P.S. Wszystkim, którzy od wczorajszego popołudnia prowadzą intensywne dyskusje na temat: „czy straż powinna jeździć do takich zdarzeń” nie oceniając ani na „TAK” ani na „NIE” polecamy … i weź tu nie pomóż … 😉

hqdefault




Comments are Closed