XXXVII FINAŁ KRAJOWY OTWP. LUBLIN. DZIEŃ 2

mdpSobotni wczesny poranek przywitał nas lekko zachmurzonym niebem oraz brakiem słońca. Jednak nie pogoda, póki co, była najważniejsza.

O godzinie 7:00 przewidziane było śniadanie, po którym uczestnicy mieli się zmierzyć z testem przygotowanym przez członków jury. Niemal punktualnie o godzinie 8:00 w sześciu salach pobliskiego liceum, zasiedli podzieleni na trzy grupy uczestnicy finału. Opiekunowie oraz rodzice, którzy zdecydowali się w tym dniu wspomóc swoje pociechy, zostali wyproszeni z budynku i zniecierpliwieni oczekiwali na placu przed szkołą na wyjście swoich podopiecznych. Po kilkunastu minutach ze szkoły wyszedł pierwszy uczestnik, na twarzy którego nie mogliśmy dopatrzyć się uśmiechu. Z każdym kolejnym opuszczającym budynek szkoły uczestnikiem finału, opiekunowie dowiadywali o kolejnych pytaniach, które sprawiały sporo trudności tegorocznym uczestnikom. Gdy nieco zawiedzeni ostatni uczestnicy opuszczali budynek wiadomo już było, że zakres tematyczny pytań w grupie gimnazjum i szkół ponadgimnazjalnych zdecydowanie odbiegał od oczekiwanych. Czy nasz niepokój i przewidywania były trafne, mieliśmy dowiedzieć się podczas obiadu, tj. około godziny 14:30. Do tego czasu organizatorzy przygotowali dla nas trasę do zwiedzania. Rozpoczęliśmy od wycieczki do Nałęczowa oddalonego od Lublina o jakieś 27 kilometrów. Tam, podzieleni na cztery grupy, zwiedziliśmy uzdrowisko a o wszystkich ciekawostkach związanych ze zwiedzanymi miejscami opowiadały nam w sposób bardzo profesjonalny panie przewodniczki. Po powrocie do Lublina a przed obiadem, zwiedziliśmy stare miasto, o którym również dowiedzieliśmy się sporo ciekawych rzeczy. Na obiad do Domu na Podwalu dotarliśmy zgodnie z planem, tj. o godzinie 14:15 i pewnie obiad można by uznać za smaczny i udany gdyby nie jeden bardzo szczególny fakt … pomiędzy pierwszym a drugim daniem, do uczestników finału dotarła informacja, że na korytarzu wywieszone zostały wyniki eliminacji pisemnych oraz lista osób, które zakwalifikowały się do etapu finałowego. Szybkie spojrzenie na listę wyników sprawiło, że w naszym przypadku drugie danie nie sprawiało przyjemności nawet dla żołądka, który od godziny 7 rano miał prawo dopominać się o jakąś strawę. 3 punkty brakujące naszemu druhowi Dominikowi Wąsowi do miejsca 5 – 6 (gwarantującego dogrywkę o finał) spowodowały ogromny niedosyt i pewnego rodzaju rozczarowanie. Niestety niemożliwa okazała się weryfikacja oraz ewentualna kontrola przez opiekunów, testów napisanych przez podopiecznych, ani tym bardziej możliwość otrzymania właściwie rozwiązanych testów, na które mamy czekać do niedzielnego przedpołudnia … gdy wszystko już będzie rozstrzygnięte …

Warto dodać, że z uczestników reprezentujących nasze województwo najlepiej spisała się Aleksandra Ogorzały, startująca w grupie szkół podstawowych, która z 30 punktami zapewniła sobie występ w finale.

Gdy pierwsze emocje opadły a obiad z wielkim trudem został skonsumowany, pojechaliśmy do miejscowości Mełgiew, gdzie miały się odbyć najpierw dogrywka wyłaniająca ostatecznych 5 uczestników z każdej kategorii, kolejnego etapu dla najlepszy tj. zadań praktycznych. Jako pierwsze zadanie dla wszystkich grup było rozpoznanie w odpowiednim czasie 18 przedmiotów związanych z działaniami ratowniczymi prowadzonymi przez strażaków. Jako drugi sprawdzian umiejętności praktycznych finaliści zmierzyli się z zadaniami z zakresu udzielania pierwszej pomocy a w ostatnim zadaniu sprawdzono ich praktyczną wiedzę z zakresu wiązania węzłów. Po zakończonych zadaniach praktycznych, organizatorzy przygotowali pokazy sprzętu strażackiego, występy miejscowych zespołów oraz poczęstunek dla wszystkich uczestników i ich opiekunów. O godzinie 21:15, zmęczeni, a co poniektórzy zawiedzeni dzisiejszym dniem, wróciliśmy do miejsca zakwaterowania.

Tak minął zdecydowanie najważniejszy z trzech dni finału ogólnopolskiego OTWP, który pewnie długo będzie jeszcze rozpamiętywany, zwłaszcza przez osoby, którym nie udało się przebrnąć eliminacji pisemnych. Pozostaje nam jeszcze niedziela, która przyniesie nam ostateczne rozstrzygnięcia i powrót do domu, ale o tym jutro …

Ze względu na sporą ilość fotografii do przeglądnięcia i wybrania a także na późną porę, fotorelację z drugiego dnia zamieścimy po powrocie z Lublina. Prosimy o cierpliwość.




Comments are Closed